Na początku lipca pięcioosobowa grupa młodzieży z Gimnazjum w Krynicznie wraz z opiekunami wyjechała na Ukrainę w celu ratowania zdewastowanych mogił swoich przodków. Wyjazd odbył się w ramach akcji społecznej „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia”.
Temu jakże potrzebnemu, w aspekcie naszej wspólnej historii, projektowi patronuje Dolnośląski Urząd Wojewódzki oraz Dolnośląski Kurator Oświaty. Patronat medialny - Telewizja Wrocław.W przeciągu ostatnich 7 lat w akcji wzięło udział kilka tysięcy uczniów z całego Dolnego Śląska.
Uczniowie Gimnazjum w Krynicznie wybrali się do niewielkiej miejscowości Łopatyn, ok. 80 km od Lwowa, gdzie porządkowali zaniedbane polskie groby na miejscowym cmentarzu. Dzięki ich pracy i zaangażowaniu udało się wiele z nich uratować przed całkowitym zniszczeniem i zapomnieniem.
Łopatyn to ok. 3,5 tysięczne miasteczko należące do najbardziej zabytkowych miejscowości w rejonie radziechowskim. Na cmentarzu w Łopatynie wśród starych nagrobków odnaleźć można również odrestaurowany grób z kamiennym sarkofagiem generała Józefa Dwernickiego oraz kwaterę i pomnik żołnierzy polskich poległych podczas walk z armią Budionnego 14 sierpnia 1920 r. podczas pamiętnej „Bitwy Warszawskiej”. Ta chwalebna karta historii polskiej państwowości została zapisana jako „Cud nad Wisłą”.
Poza pracą w ramach akcji młodzież z Kryniczna znalazła także czas na zwiedzanie miasteczka, w którym znajduje się m.in. zabytkowy kościół z kopią obrazu Matki Boskiej Łopatyńskiej oraz XVIII – wieczny pałac. Nie obyło się także bez spotkania z przedstawicielami polonijnej organizacji „Orzeł Biały” oraz burmistrzem miasta.
Podczas całego pobytu grupą opiekował się ksiądz Kazimierz Wysocki. Poza Łopatynem, nasza młodzież zwiedzała także ważne miejsca dla naszej kultury i historii: Krzemieniec, Olesko i nade wszystko jakże polski Lwów.
Akcja „Mogiłę pradziada ocal od zapomnienia” to prawdziwa lekcja patriotyzmu, podczas której wprost dotknąć można historii swojego narodu. Jest to także ważne, ponieważ nie pozwala zapomnieć o polskości na Kresach, zarówno nam, jak i tym rodakom, którzy na stałe tam mieszkają.